TRASA ROWEROWA

Droga Pienińska

27,66 km

Droga Pienińska to wyjątkowo malownicza trasa rowerowa prowadząca przez polską i słowacką część Pienin. To wycieczka, podczas której piękne krajobrazy przeplatają się z historią, tradycją i niezwykłą przyrodą. Towarzyszyć nam będą charakterystyczne pienińskie szczyty, strome wapienne skały i Dunajec, który przez znaczną część wyprawy będzie naszym przewodnikiem. Wycieczkę rozpoczynamy w Krościenku nad Dunajcem, skąd kierujemy się w stronę Szczawnicy. Już na tym odcinku możemy poczuć atmosferę Pienin – regionu, w którym góry i rzeka tworzą jeden z najbardziej rozpoznawalnych krajobrazów południowej Polski. Po przejechaniu przez Szczawnicę wjeżdżamy na słynną Drogę Pienińską, biegnącą przez malowniczy Przełom Dunajca. To bez wątpienia jeden z najpiękniejszych fragmentów całej wyprawy. Ścieżka prowadzi tuż obok rzeki, pomiędzy stromymi, porośniętymi lasem zboczami. Co chwilę pojawiają się kolejne widoki, przy których aż chce się zatrzymać rower i sięgnąć po aparat. Jednym z symboli tej części Pienin jest Sokolica, wznosząca się na wysokość 747 m n.p.m. Jej charakterystyczne skalne urwiska górują nad Przełomem Dunajca, a widok z wierzchołka należy do najbardziej znanych panoram w polskich górach. Sokolica słynie również z reliktowych sosen rosnących na skalnych półkach, które od lat są symbolem pienińskiego krajobrazu. Choć nasza trasa nie prowadzi na sam szczyt, przejeżdżamy przez okolice, które pozwalają podziwiać niezwykłe otoczenie tej góry z poziomu doliny. Podczas jazdy możemy również zobaczyć tradycyjne tratwy flisackie spływające Dunajcem. Spływ Przełomem Dunajca to jedna z najbardziej znanych atrakcji turystycznych Pienin, a tradycja organizowanych spływów sięga XIX wieku. Flisacy, ubrani w charakterystyczne stroje, prowadzą drewniane tratwy pomiędzy zakolami rzeki, opowiadając turystom o historii, przyrodzie i legendach regionu. Widok tratw spokojnie płynących wśród wysokich skał jest nieodłącznym elementem pienińskiego krajobrazu. Przy odrobinie szczęścia będziemy mogli obserwować je z naszej rowerowej ścieżki. Po przekroczeniu granicy polsko-słowackiej docieramy w okolice Leśnicy, a następnie jedziemy dalej w kierunku Czerwonego Klasztoru. Słowacka część wycieczki zachwyca spokojniejszą atmosferą i kolejnymi pięknymi widokami na Dunajec oraz otaczające go góry. Czerwony Klasztor to miejsce, w którym zdecydowanie warto zatrzymać się na dłużej. Znajduje się tutaj zabytkowy kompleks klasztorny, którego początki sięgają XIV wieku. Przez stulecia mieszkali w nim kartuzi, a później kameduli. Z klasztorem związana jest także postać brata Cypriana – zakonnika, zielarza i przyrodnika, wokół którego narosła legenda o skonstruowaniu latającej maszyny. Dziś kompleks jest jedną z najważniejszych atrakcji historycznych słowackich Pienin i ciekawym miejscem na przerwę podczas rowerowej wyprawy. Z okolic Czerwonego Klasztoru rozciąga się również piękny widok na Trzy Korony – jeden z najbardziej charakterystycznych masywów Pienin. Ich skaliste wierzchołki wznoszą się wysoko ponad doliną Dunajca, tworząc panoramę, którą trudno pomylić z jakimkolwiek innym miejscem. Następnie przekraczamy kładkę pieszo-rowerową nad Dunajcem i docieramy do Sromowiec Niżnych. To kolejny punkt, w którym warto na chwilę odłożyć rower i rozejrzeć się dookoła. Trzy Korony oglądane ze Sromowiec Niżnych robią szczególne wrażenie. Potężne wapienne ściany i charakterystyczne turnie dominują nad miejscowością, tworząc jeden z najbardziej pocztówkowych widoków w całych Pieninach. To doskonałe miejsce na pamiątkowe zdjęcie i odpoczynek przed drogą powrotną. Ze Sromowiec Niżnych wracamy tą samą trasą. Nie oznacza to jednak, że czeka nas powtórka tych samych widoków. Przełom Dunajca oglądany z przeciwnego kierunku potrafi wyglądać zupełnie inaczej, a zmieniające się światło wydobywa z pienińskich skał nowe szczegóły. Droga Pienińska to propozycja przede wszystkim dla osób, które chcą połączyć przyjemną jazdę na rowerze z poznawaniem wyjątkowych miejsc. Nie trzeba zdobywać górskich szczytów, aby poczuć niezwykły charakter Pienin. Wystarczy podążać wzdłuż Dunajca, zatrzymywać się przy punktach widokowych i cieszyć się otaczającą przyrodą. Największym atutem tej wycieczki jest jej różnorodność – podczas jednego przejazdu odwiedzamy dwa kraje, przemierzamy słynny Przełom Dunajca, obserwujemy flisaków, poznajemy historię Czerwonego Klasztoru i podziwiamy jedne z najpiękniejszych górskich panoram w Polsce. To jedna z tych tras, na których warto zaplanować więcej czasu niż wynikałoby to z samego dystansu. Bo tutaj nie chodzi tylko o przejechane kilometry, ale przede wszystkim o miejsca, które odkrywamy po drodze.